Centauro

    2016-okg_wspomnienie

   Nie sposób w kilku zdaniach ująć „zjawiska”, jakim stała się grupa literacka „Centauro”. Zacznę od przypomnienia, że na pewno ponad 44 autorów związanych z „Centauro” wydało swoje książki (jedną lub kilka – przeważnie poetyckie). Oczywiście jest pewien problem, kto naprawdę związany jest z „Centauro”, a kto czasem bywał na spotkaniach i otrzymywał nagrody w naszych konkursach (jak np. Krystyna Stołecka czy Lilla Latus). Przykładowo Piotr Macierzyński na spotkaniach grupy bywał jeszcze jako nieletni… Czyli na pewno bywa od ponad 10 lat i kontestuje! Jest oczywiste, że takie zjawiska literackie jak np. Jerzy Jarniewicz (również tłumacz i eseista), Jacek Głębski (powieści adaptowane w TVP i w filmie), Dorota Koman (również piosenkarka) czy Wojciech Janusz Wiśniewski (proza z tzw. „pazurem” o rzadko u nas spotykanej tematyce wiejskiej) – książki zawdzięczają swojemu talentowi i uporowi, a nie bywaniem na spotkaniach grupy „Centauro”. Np. Marek Czuku ostatnio bywa rzadko na spotkaniach, ale książki wydaje (może dzięki temu?!). Z nazwisk autorów mniej lub bardziej związanych z „Centauro” należy wymienić m.in. Marię Duszkę z Sieradza (co ciekawe należy ona do ZLP w Krakowie!), Joannę Czajkowską z Konstantynowa (członkinię Unii Polskich Pisarzy Lekarzy), Witolda Macieja Orłowskiego (proza wydana wspólnie z ojcem Władysławem), dziś znanego profesora ekonomii oraz autorów Przedsiębiorstwa Usług Pięknych „Nienasycenie” (działającego w ramach grupy „Centauro): Pawła Kujawę, Krzysztofa Ostaszewskiego i Tadeusza Wibiga. Szczególnie aktywni byli w latach 80-ych. Swoje utwory drukowali m.in. w USA, Australii, Nowej Zelandii. Krzysztof Ostaszewski kilka lat wstecz był w Polsce jako ekspert rządu USA w dziedzinie ubezpieczeń. „Centauro” wydało też tomiki autorek zaprzyjaźnionych np. debiut poetycki Joanny Ślósarskiej oraz szósty tomik poetycki Ewy Filipczuk. „Centauro” „przyspieszyło” też kilka debiutów np. Monika Pawłowska z Konstantynowa wydała swój tomik debiutancki po uzyskaniu I nagrody w konkursie „Debiuty”. Nigdy nie było tzw. Zielonego światła dla debiutantów, a dzisiaj sytuacja wcale nie jest lepsza niż kiedyś. Dużo zależy od samozaparcia i sponsorów, a tych ze świecą szukać.

   Mamy nadzieję, że w końcu wydamy almanach pt. „Poszukiwany wydawca lub sponsor”. Oczywiście potrzebujemy sponsorów.

   Zapraszamy chętnych piszących do współpracy. Grupa zawsze była i jest otwarta dla poszukujących słowa pisanego. Trochę cierpimy na brak krytyków, choć posiadamy swoich autorów krytyków w grupie.

   „Centauro” formalnie lub mniej formalnie było organizatorem m.in. w latach 80-ych

  • Turnieju Poetyckiego „O Laur Stanisława Czernika” w ZDK „Uniontex” – było kilka edycji, turniej upadł z braku funduszy.
  • Turnieju Poetyckiego „O Nagrodę Czerwonego Tulipana” (wspólnie Wydziałem Kultury i Ochrony Zabytków UMŁ i Towarzystwem Przyjaciół Łodzi). Turniej został niedawno czasowo wznowiony, ale kilka edycji było w latach 80-ych. Mamy nadzieję, że odbędzie się w bieżącym roku.

   „Centauro” od lat jest organizatorem konkursu literackiego „Debiuty”. (Dzisiaj – tylko nagrody książkowe!) Cennego moim zdaniem, bo skierowanego do autorów poszukujących pierwszego kontaktu i oceny.

   „Centauro w sezonie od września do czerwca spotyka się w poniedziałki w godz. 17-21 w pałacyku Ośrodka Kultury „Górna” w Łodzi przy ul. Siedleckiej 1 (od Kilińskiego). Bywamy też na imprezach w mieście np. w ŁDK, choćby na Turnieju „O Puchar Wina” oraz innych. Chyba nie było turnieju bez udziału „Centauro”, również wśród nagrodzonych i wyróżnionych. Z młodszych którzy już zaznaczyli swoją obecność należy wymienić Krzysztofa Grzelaka oraz panie: Magdalenę Marciniak, Annę Zawadzką czy Danielę Zajączkowską. Z około trzydziestolatków w dalszym ciągu najbardziej aktywni bywają: Piotr Macierzyński (nie członek grupy, jak sam mówi, tylko uczestnik spotkań) i Wojtek Kądziela, który w „Centauro” stracił włosy a bywa od 1984r. W dalszym ciągu „Centauro” przyjmuje i jednoczy ludzi różnych profesji – uczniów, studentów, nauczycieli, wykładowców, aktorów, ale też rencistów i bezrobotnych. Ostatnio nawet może za bardzo jesteśmy grupą towarzyską, ale czy bez tego elementu w ogóle przetrwalibyśmy tyle lat? Ludzie odnajdują się na naszych spotkaniach po latach nieobecności i myślę, że są „u siebie”. Mam nadzieję, że nasze kłótnie zawsze będą tylko twórcze literacko!

Łódź, IX’2005, Henryk Zasławski

   Aktualny kalendarz naszych spotkań znajdziecie Państwo pod adresem: Kalendarz Centauro.

   Archiwalne informacje o naszych przedsięwzięciach można odnaleźć w kategorii: Centauro.

 

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn